fbpx

Jak uczyć się słówek?

Jak uczyć się słówek?

Szukasz idealnego sposobu na naukę angielskich słówek? Możesz go nie znaleźć…, bo każdy z nas uczy się inaczej i metody, które działają na jedną osobę mogą być zupełnie nieskuteczne dla drugiej. Dlatego tak ważne jest, by uczyć się po swojemu!

Skąd mam wiedzieć jaka metoda nauki słów będzie dla mnie idealna?

Wiedziałam, że zadasz to pytanie! 😀 Ja też długo szukałam na nie odpowiedzi. Testowałam różne metody i techniki na naukę słownictwa w języku angielskim, ale nadal nie byłam pewna, czy już znalazłam ten mój idealny sposób czy jeszcze nie. Moje mozolne i bezowocne poszukiwania skończyły się, gdy tylko natrafiłam w internecie na Anię Kanie z @bluekangaroo, która zawodowo zajmuje się tajnikami efektywnej nauki i UCZY JAK SIĘ UCZYĆ! To zdecydowanie jest właściwa osoba na właściwym miejscu! (Nie musisz wierzyć mi na słowo. Po prostu przeczytaj jej historię życia TUTAJ. Mnie rozłożyła ona na łopatki. Podziwiam Anię i podzielam jej misję całym sercem!).

Biorę też udział w „Kursie Efektywnej Nauki”, w którym Ania pokazuje jakim cudownym organem jest nasz mózg i uczy jak wykorzystać jego potencjał m.in. do nauki języków obcych. Ten kurs to ogromna dawka wiedzy, napakowany został merytorycznymi treściami po brzegi, a do tego materiały, które Ania dorzuca do każdej z 21 lekcji w kursie są na wagę złota! Skondensowana wiedza podana w przystępnej formie wideo oraz materiałów na wynos w postaci przepięknych map myśli. No CU-DO! Ten kurs to moja inwestycja życia. Serio, bo:

  • Poznałam mój preferowany styl zapamiętywania.
  • Stworzyłam dopasowany do siebie system nauki.
  • Dowiedziałam się co to jest konsolidacja informacji i dzięki temu nauczyłam się zapamiętywać na dłużej!
  • Spróbowałam rozgrzewek mózgu i pokochałam je! 🧡
  • Przekonałam się na własnej skórze, że do tej pory źle robiłam powtórki materiału, moje notatki raczej utrudniały mi zapamiętywanie niż w tym pomagały… I co gorsza, byłam przekonana, że umiem robić mapy myśli. 🤦🏼‍♀

Jeśli myślicie o nauce tak jak ja, czyli że będziecie i chcecie się uczyć przez całe życie, to biegiem do Ani na jej kurs!
Poza tym, Ania cały jeden moduł w kursie poświęca efektywnej nauce języków (m.in. o tym jak uczyć się gramatyki) i to wszystko z perspektywy mózgu!

Gdy pokazywałam ostatnio na stories, jak uczę się z Anią, dostałam mnóstwo pytań o Kurs Efektywnej Nauki! Moim zdaniem to nie ma się co zastanawiać! Sama dołączyłam do wspaniałej społeczności Ani (którą ona pieszczotliwie nazywa Mózgownicami! Mega, co? 🧠) i jedyny żal jaki mam do siebie to: dlaczego tak późno?:(

Jak uczę się angielskiego ja?

Mój sposób to solidne combo różnych technik, bo łączę ze sobą kilka chwytów na naukę słówek. A przy tym dbam o to, by bawić się nauką, robić przerwy i regularne, ale nie nudne powtórki. No i przede wszystkim uczę się po swojemu i w zgodzie ze swoim mózgiem! Mój „przepis” na naukę słówek to kolorowe połączenie samodzielnie tworzonych przeze mnie materiałów w oparciu o naukę z fiszkami na elektrostatycznych karteczkach typu post-it, do tego dorzucam jeszcze ukochane mapy myśli i na koniec wszystko ląduje w jednym ulubionym zeszycie.

Z tym TikTokiem to nie na serio. Jeszcze…? 😀

KROK#1
Uczę się angielskich słówek i wyrażeń „przy okazji”, oglądając seriale czy TedTalks lub słuchając podcastów. Z racji, że telefon mam praktycznie zawsze przy sobie (omg, czy tylko ja?), to właśnie na telefonie robię sobie „szybkie notatki” w najzwyklejszej aplikacji do notowania. Te notatki nie są idealne i też takie mają być, są „na szybko”, bo nie chcę się odrywać od słuchania, czytania czy oglądania po angielsku. Zapisuję to, co wpadnie mi w ucho.

KROK#2
Potem (zazwyczaj jeszcze tego samego dnia, bo po prostu uwielbiam robić fiszki😅) biorę się za selekcję wypisanych zwrotów. I to, co rzeczywiście chcę zapamiętać, przenoszę na fiszki. Staram się uczyć słówek w kontekście, więc od razu dopisuję zdania z ich użyciem. Im dziwniejsze, śmieszniejsze, tym lepiej. Następnie te fiszki wędrują na ścianę w miejsca, do których zaglądam codziennie. Często też przenoszę je z miejsca na miejsce, by mój mózg nie nauczył się za szybko ich ignorować. (To wiem od Ani!)

PS. Dlaczego elektrostatyczne naklejki a nie zwykłe post-it? Nie brudzą i nie odpadają od ścian, notować można z dwóch stron i trzymają się dosłownie każdej powierzchni! Ja karteczki głównie wieszam na lodówce i w niej… I od razu wiadomo gdzie spędzam najwięcej czasu w ciągu dnia. 😂

KROK#3
Po kilku dniach fiszki trafiają do zeszytu, gdzie dopiero zaczyna się zabawa! Tutaj je organizuję. Dopisuję dodatkowe przykłady zdań, rysuję, szperam w słowniku w poszukiwaniu synonimów i kolokacji. W ten sposób robię solidną bazę pod krok kolejny, czyli…

KROK#4
Mapy myśli! Gdzie już grupuję słownictwo tematycznie i zaprowadzam w nim porządek, ale… nie zabraknie tutaj kolorów, rysunków, strzałek, skojarzeń, symboli, skrótów a nawet przekleństw! Wszystkie chwyty dozwolone! Próbuj wszystkiego, co działa na Twój mózg!

KROK#5
Na tym się moja nauka nie kończy! Co jakiś czas wyciągam moje fiszki z zeszytu i wracają one z powrotem na ściany. Zaglądam dużo chętniej do moich kolorowych map myśli niż to robiłam kiedyś z szarymi kserówkami czy długaśnymi listami słów.

Najważniejsze jest to, by polubić swój system nauki! Zakochać się w nim!
I uczyć się w zgodzie z preferencjami swojego mózgu!

A Ty jak uczysz się słówek? Co robisz podobnie, a co robisz zupełnie inaczej?
Patrycja

with 🧡
Teachersi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *